Witam wszystkich forumowiczów. Opiszę szybko mój problem. Do nie dawna autko sprawowało się całkiem dobrze. W ubiegłym tygodniu wróciłem wieczorem z pracy zgasiłem silnik i poszedłem do dom. Rano niestety autko juz nie odpaliło. Zaholowałem go do warsztatu po dwóch dniach dzwoni gość i mówi że łańcuch rozrządu jest luźny. Czy spotkał się ktoś z takim przypadkiem ze z dnia na dzień bez żadnych oznak jakichkolwiek usterki auto przestało palić przez luźny łańcuch rozrządu i co może być przyczyną, co mogło na walić? Mondek 2.0 to ci 115km 2006 przebieg 230000 tysi
--------------------------------- "Ale królestwo mojego związku ma fundamenty tak mocne, o jakich nikt nigdy nawet nie słyszał" - ha ha ha dobre !
Mam trochę problem bo jestem w Niemczech i właśnie tu autko padło, zaprowadziłem do warsztatu w pobliżu który już znałem bo kiedyś wymieniałem u nich łożysko. Najpierw gość mi zaczął gadać że wygląda jak by kompresji nie miał. Dziwne dla mnie ba auto do ostatniego momentu buta miało jak należy i zawsze paliło od pierwszego kopa. a pózniej znowu że luzny łancuch rozrządu. nie chce mi się w to wszystko wierzyć, sam bym obstawiał że to wtryski padły po już od jakiegoś czasu dość sporą chmurę zaczął zostawiać przy dodaniu gazu. Problem teraz w tym że należało by zmienić mechanika tylko takiego co by to ogarnął a z tym może być ciężko. Do serwisu forda mam 20 km ale znowu jakąś lawet bym musiał łatwić no i ford serwis hmm może przekroczyć naprawa wartość auta. Masakra ręce opadają. ---------- Post added at 22:59 ---------- Previous post was at 22:56 ---------- Zaczynam się zastanawiać za nad lawetą do Polski bo może wyjść taniej, tym bardziej że u mnie w mieście to zaprowadzam autko do magika i zaraz wie o co chodzi
--------------------------------- Moje źródło o serwisach VOD i e-video w Polsce i na Świecie >>>
Może gdzieś jakiś polak z lawetą urzęduję, albo jest jakiś komis w koło gdzie polaki po auta z naczepami przyjeżdżają to by twoje zabrali. Bo jak poszło wszystko, pompa,wtryski bak itd... to w kraju 3000-4000 koła za granicą pewno 2x tyle. Natomiast w UK. padła źiomalowi pompa w Tddiku to za 450 funciorów mu zregenerowali i już 3rok śmiga, więc te ceny też są różne.
Niestety po długim czasie jednak okazało się ze przeskoczył rozrząd, silnik na złom :( Teraz mam pytanie, na allegro jest sporo silników tylko jaki kupić? Jedni piszą na aukcji 115-130 koni a mój jest 115 konny no i rok produkcji czy może być np. Z 2004 złoto mój jest z 2006 roku. Zaważyłem ze te silniki mają dużo bardzo różnych oznaczeń. Chce kupić sam słupek bo z tego co już czytałem jeśli montuje się inny silnik to moje sterowanie nie będzie pasowało. Koledzy z wiekszym doswiadczeniem doradźcie coś. ---------- Post added at 20:55 ---------- Previous post was at 20:51 ---------- Zastanawiałem się w zaistniałej okoliczności nad silnikiem 2.2 ale z tego co się orientuje musiałbym kupić z całym osprzętem komputer sterujacym mimo że słupek wygląda tak samo jak mój 2.0 116 km. Wie ktoś coś więcej na ten temat?
Aż tak mocno przeskoczył że e uszkodziło silnik??? Silniki przed liftowe miały inne głowice, więc wtryski nie spasują. Powinieneś szukać silnika od rocznika 2004r. Co do 2.2 to nie musisz kombinować zakładasz i już. Pamiętając że silnik 2,2 ma inne koło zamachowe. Więc przekładka za 2.0 nie wchodzi w grę.
No właśnie wczoraj byłem w warsztacie gdzie stoi auto i gość mi pokazał co jest uszkodzone. Jak jest zdjęta ta czarna górna pokrywa z silnika widać te wałki, pierwszy patrząc od strony zderzaka na której są panewki bodajże 8 sztuk jest luźny bo zostały połamane mocowania tego wałka. Tyle co widać gołym okiem. Teraz ciekawi mnie czy mogło dalej się coś uszkodzić czyli dół silnika bo jeśli nie to może warto byłoby wymienić samą głowice. IE ewentualnie poszukać co było przyczyną przeskoczenia łańcucha. Dodam że pytam się dla tego że jak wspominałem już auto stoi w Niemczech a dla tych mechaników taka usterka kwalifikuje auto na szrot. Gdyby to było w Polsce już by pewnie dawno jeździło.